Wielkopolska · lubuskie
Wykonuję zabiegi zlecone przez lekarza weterynarii. Przyjeżdżam do stajni w Wielkopolsce i lubuskiem — Twój koń nie musi nigdzie jechać.
Sama praca głowicą to 5–7 minut, zależnie od okolicy wskazanej przez lekarza. Z rozstawieniem sprzętu i notatką po zabiegu jestem w stajni około kwadransa.
Koń stoi luzem w boksie albo na korytarzu, w kantarze. Zabieg jest nieinwazyjny — w miejscu przyłożenia głowicy czuć ciepło. Jeśli koń jest niespokojny, przerywam i wracam do tej okolicy później.
Twoja obecność nie jest konieczna — wystarczy, że ktoś w stajni wpuści mnie do konia. Jeśli chcesz być przy zabiegu, pokażę, co robię i na co zwracać uwagę między wizytami.
Lekarz weterynarii zalecił Twojemu koniowi laseroterapię wysokoenergetyczną. Zalecenie zwykle obejmuje serię zabiegów, czasem powtórzoną po przerwie — o liczbie i rytmie decyduje lekarz prowadzący.
W praktyce oznacza to kilkanaście dojazdów do gabinetu z koniem, który często jest po zabiegu albo w trakcie leczenia urazu.
Przyjeżdżam do Twojej stajni i realizuję zalecenie dokładnie tak, jak zostało wypisane.
Najprostszy pierwszy krok
Masz mail albo kartkę z zaleceniami po wizycie weterynaryjnej? Prześlij mi to — nic nie musisz tłumaczyć ani przepisywać.
Znajdę tam wszystko, czego potrzebuję: wskazanie, okolicę poddaną terapii, liczbę zabiegów i termin rozpoczęcia. Odezwę się z propozycją terminów i wyceną tego samego dnia.
Jeśli lekarz zalecił laseroterapię w konkretnym oknie czasowym — na przykład tuż po zabiegu chirurgicznym albo przed powrotem do treningu — napisz od razu. Terminy układam pod harmonogram wyznaczony przez lekarza.
Zdjęcie kartki telefonem wystarczy.
Liczbę zabiegów, ich częstotliwość i okolicę poddaną terapii ustala lekarz weterynarii. Ja wykonuję zlecony protokół.
Koń pozostaje w znanym mu otoczeniu, bez transportu i bez stresu, który przy urazach ortopedycznych bywa realnym problemem.
Po zakończonej serii lekarz prowadzący otrzymuje ode mnie raport z przebiegu terapii i obserwacji z kolejnych wizyt.
Jeśli zauważę cokolwiek niepokojącego, kontaktuję się z lekarzem, zanim wykonam kolejny zabieg.
Pracuję urządzeniem ASA Veterinary M-VET — laserem klasy medycznej włoskiego producenta, który od ponad trzydziestu lat specjalizuje się w laseroterapii. To ta sama klasa sprzętu, którą pracują kliniki.
Technologia MLS łączy dwie zsynchronizowane wiązki podczerwieni — ciągłą 808 nm i impulsową 905 nm — przy mocy szczytowej 270 W. Energia dociera do ścięgien, więzadeł i stawów, a nie zatrzymuje się na skórze. Pojedynczy zabieg to 5–7 minut pracy głowicą.
Urządzenie pracuje na własnym akumulatorze, więc nie potrzebuję gniazdka ani stanowiska — zabieg wykonuję tam, gdzie stoi koń.
Parametry każdego zabiegu — dawkę energii i czas ekspozycji — dobieram do wskazania i okolicy wskazanej przez lekarza.
Urządzenie prowadzi dziennik zabiegów, więc po zakończonej serii mogę przesłać raport z użytymi protokołami i dawkami. Odsyłając pacjenta, nie tracisz nad nim kontroli.
Lasery ASA Veterinary są badane w ASAcampus na wydziale medycyny weterynaryjnej Uniwersytetu we Florencji — dorobek ponad 170 publikacji naukowych.
Najczęstsze wskazania, z którymi lekarze weterynarii kierują konie na laseroterapię wysokoenergetyczną:
O tym, czy laseroterapia jest wskazana u Twojego konia, decyduje lekarz weterynarii.
Nie ma Twojej miejscowości na liście? Zadzwoń — przy dłuższych trasach umawiam kilka koni w jednym wyjeździe.
Sandra Sekulska
Wykształcenie
Kursy i szkolenia
Trzy lata pracy z końmi. Fizjoterapia manualna i fizykoterapia koni — Gallop Health Solutions.
Wycena zależy od tego, co zalecił lekarz: liczby zabiegów, rytmu wizyt i odległości do stajni. Prześlij zalecenie mailem lub na WhatsApp — odpowiadam z propozycją terminów i wyceną tego samego dnia.
Tak. Pracuję wyłącznie na podstawie zlecenia lekarza weterynarii, który postawił diagnozę i ustalił protokół terapii.
Nie. Przyjeżdżam do Twojej stajni ze sprzętem. Koń pozostaje w swoim otoczeniu przez cały okres terapii.
Około 15 minut od wejścia do stajni do wyjścia. Sama praca głowicą to 5–7 minut, reszta to przygotowanie sprzętu i notatka po zabiegu.
Nie. Laseroterapia jest nieinwazyjna. Konie odczuwają w miejscu zabiegu ciepło i zwykle dobrze tolerują całą serię.
Laser wysokoenergetyczny dostarcza określoną dawkę energii do tkanek położonych głębiej, co ma znaczenie przy urazach ścięgien, więzadeł i stawów. Lasery niskoenergetyczne działają powierzchniowo.
To zależy od wskazania, zaawansowania zmian i konkretnego konia. Przebieg terapii oceniam na bieżąco razem z lekarzem prowadzącym — nie obiecuję efektu po określonej liczbie zabiegów.
Tak. Po zakończonej serii lekarz otrzymuje raport z przebiegu terapii. W razie wątpliwości kontaktuję się z nim w trakcie leczenia.
Odbieram od poniedziałku do soboty, 8:00–20:00.
Jeśli nie odbieram, jestem przy koniu — napisz na WhatsApp, oddzwonię.
Gallop Health Solutions · Sandra Sekulska · sandra@gallophs.pl